Powoli do celu – jak ZWR powstaje w Ciechanowie

05/06/2018

Jacek Milecki
Kierownik Zespołu Wczesnego Reagowania Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie, starszy asystent Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii

 

Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie liczy ok. 600 łóżek. Posiadamy praktycznie wszystkie oddziały zabiegowe (chirurgia, chirurgia dziecięca, laryngologia, okulistyka, ginekologia z położnictwem, ortopedia oraz zabiegi z zakresu chirurgii szczękowej, neurochirurgii), a także zachowawcze (SOR, interna, pulmonologia, kardiologia z hemodynamiką, neurologia, onkologia, dermatologia, pediatria, oddział zakaźny, oddział paliatywny). Kardiologia i neurologia mają własne sale intensywnego nadzoru. OIT liczy 6 łóżek, więc jest to liczba często zbyt mała jak na potrzeby naszego szpitala. Jak chyba wszystkie szpitale w Polsce borykamy się z problemami finansowymi oraz kadrowymi (mamy zarówno braki lekarskie, jak i pielęgniarskie).

Nasz szpital przystępował do akredytacji, więc Dział Jakości wyszukiwał programy pozwalające podnieść jakość udzielanych usług oraz poprawić funkcjonowanie poszczególnych oddziałów. Na stronie Centrum Monitorowania Jakości pojawił się program nazwany początkowo „Zespoły Szybkiego Reagowania”. Powstała szansa na racjonalizację przyjęć na często zapełniony OIT oraz możliwość wczesnego wychwycenia chorych, którzy mogą w przyszłości kwalifikować się do leczenia na OIT i włączenia intensywnego leczenia na oddziale macierzystym zanim dojdzie do pogorszenia stanu ogólnego, wymagającego przyjęcia na nasz Oddział Intensywnej Terapii. Pośrednio program dawał szanse na pewne oszczędności (leczenie powikłań jest najdroższe) oraz skrócenie czasu leczenia najciężej chorych. Wpłynęłoby to również na poprawę wizerunku szpitala, ponieważ zarówno personel, jak i pacjenci zyskaliby łatwiejszy dostęp do fachowej pomocy w przypadku zagrożenia życia. I tak zostaliśmy jednym z 25 szpitali biorących udział w programie nazywanym teraz „Zespoły Wczesnego Reagowania”.

Po pierwszym szkoleniu w Krakowie nie miałem wątpliwości, że w naszym szpitalu taki zespół ma przyszłość. Udało mi się przekonać Dyrekcję oraz Koordynatora OIT do podpisania umowy z Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Na podstawie materiałów ze szkolenia powstał zarys regulaminu funkcjonowania ZWR w SSzW w Ciechanowie (dokument przesłałem do konsultacji z ekspertami Medycyny Praktycznej). Rozporządzeniem Dyrektora powołano zespół, kierownika, koordynatora, nadano numer telefonu, lokalizację oraz ustalono główne zasady funkcjonowania. Jednocześnie podejmowałem rozmowy z personelem lekarskim oraz pielęgniarskim w celu skompletowania załogi. Wyszedłem z założenia, że zespół będzie funkcjonował najlepiej, gdy jego członkowie będą pracować z własnej woli, a nie z przydziału. Udało mi się zainteresować tematem dwie koleżanki oraz kilka pielęgniarek.

Następnie oczekiwaliśmy na szkolenie szpitalne, po którym nieco zmodyfikowaliśmy pierwotny regulamin, zacząłem także poważne rozmowy z Dyrekcją o kształcie i zasadach funkcjonowania ZWR. Największym problemem jest obecnie kadra pielęgniarska oraz, z powodu zbliżającego się okresu urlopowego, lekarska. Sprzęt powoli kompletujemy.

W założeniu ZWR SSZW będzie się składał z lekarza specjalisty anestezjologa oraz doświadczonej pielęgniarki anestezjologicznej (pracującej na OIT lub na Bloku Operacyjnym). Dodatkowo w pracy zespołu może uczestniczyć lekarz rezydent. Członkowie zespołu będą mieć do dyspozycji wózek z kardiomonitorem wieloparametrowym/defibrylatorem, respiratorem oraz innym sprzętem niezbędnym do podjęcia każdej interwencji. Osoby wyznaczone w danym dniu do pracy w zespole nie będą miały wyznaczonych innych zadań, ale też w przypadku braku wezwań nie będą bezczynne. Pomożemy w pracy na OIT – na naszym oddziale na stałe jest jeden lekarz oraz 3 pielęgniarki i oddziałowa, więc pomoc na pewno się przyda, zwłaszcza w chwili znacznego obłożenia łóżek. Dodatkowo przejmiemy w miarę możliwości interwencje poza OIT – kardiowersje, czy znieczulenia dzieci do tomografii komputerowej.

Poza interwencjami u chorych zagrożonych znacznym pogorszeniem stanu ogólnego, nasz zespół obejmie opieką chorych opuszczających OIT do ok. 2 dni po wypisie oraz pomoże w pielęgnacji bądź łagodzeniu bólu chorym, którzy będą wykluczeni z leczenia na OIT lub będą przebywać w salach intensywnego nadzoru na Oddziale Kardiologii czy Neurologii. Mówię oczywiście o konsultacjach i szkoleniu. Zespół nie będzie zastępował w czynnościach personelu oddziału macierzystego chorego.

Jako kryteria wezwania będziemy używać skali NEWS. Pozwoli nam to w przypadku kilku jednoczasowych wezwań na ustalenie pilności wezwania dla każdego chorego, zwłaszcza w sytuacji kilku jednoczesnych zgłoszeń. Sposób wezwania będzie się opierał na protokole SBAR. Mamy gotowe odpowiednie grafiki (w załącznikach pod tekstem). Kartą wezwania będzie ta zaproponowana przez zespół Medycyny Praktycznej (druki samokopiujące). Początkowo zespół będzie działał w godzinach 8.00–15.35. Będę zachęcał lekarzy i pielęgniarki, by ewentualnie zgłaszali chęć wydłużenia czasu pracy zespołu do np. 12 godzin dziennie.

Przed uruchomieniem ZWR przeprowadzę szkolenia ze wszystkimi pielęgniarkami oraz lekarzami na ich oddziałach. Będę się starał przedstawić zalety i zasady funkcjonowania naszego zespołu. Z pierwszych rozmów mogę już jednak wyciągnąć pierwsze wnioski. Otóż pielęgniarki podchodzą do pracy tego zespołu dużo bardziej optymistycznie, gdyż daje im to możliwość włączenia się poniekąd w proces leczenia, daje większe poczucie bezpieczeństwa w sytuacji braku lekarza na oddziale (lekarze na Bloku Operacyjnym, Izbie Przyjęć, konsultacji). Lekarze, zwłaszcza starsi podchodzą sceptycznie do ZWR). To myślę będzie wymagało od nas sporo pracy, by przekonać ich, że dodatkowy zespół interwencyjny ma sens, że może służyć pomocą ich pacjentom, a nie będzie tylko dodatkową furtką na OIT bądź zamkniętą bramą. Spotkałem się już z opinią – „teraz to już nikogo od nas nie weźmiecie”. Staram się tłumaczyć, że ideą ZWR nie jest umieszczanie każdego chorego na OIT, a prowadzenie takich działań, by pacjent nie musiał trafiać na nasz oddział.

Tu pojawiają się dwa najważniejsze problemy – administracyjne (braki personelu i sprzętu) oraz interpersonalne. O ile pierwsze są w miarę łatwe w części sprzętowej do przezwyciężenia, kadrowe dużo trudniejsze, to te drugie będą wymagały od nas wiele pracy. Zdaję sobie sprawę, że części starszych lekarzy nie przekonam od razu, ale liczę na ich współpracę. Młodszych kolegów myślę, że uda się zainteresować zagadnieniem ZWR i jego możliwościami. Do zespołu zaprosiłem osoby pozytywnie nastawione do pracy, komunikatywne, chętne do pomocy, otwarte na nowe wyzwania oraz lubiane w swoim otoczeniu. Liczę, że taki zespół nawiąże owocną współpracę ze wszystkimi oddziałami i za jakiś czas będziemy mogli się pochwalić pierwszymi sukcesami.

Podsumowując – obecnie jesteśmy już miesiąc po szkoleniu. Mamy poukładane sprawy dokumentacji i regulaminu, wyznaczony skład lekarski, kompletujemy sprzęt, działa numer alarmowy. To czego brakuje to personel pielęgniarski. Braki wśród lekarzy też są problematyczne. Okres urlopowy z pewnością nie pomoże w tej sytuacji. Jestem jednak dobrej myśli. Wierzę, że uda się nasz ZWR uruchomić najpóźniej po wakacjach.

Jedno wezwanie już mieliśmy przez przypadek – zgłaszającą osobą była pielęgniarka Oddziału Chirurgii Ogólnej. Całość przebiegła zgodnie z protokołem SBAR, pomimo braku szkolenia. Udałem się na miejsce wezwania i odbyła się pierwsza nieoficjalna interwencja zakończona skutecznym leczeniem.

SBAR-Ciechanów 

Kryteria ZWR-Ciechanów

 

Udostępnij na:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pozostałe wpisy

Co się zmieniło w naszym szpitalu

17/09/2019

0 komentarzy

Razem możemy wiele!

22/11/2018

0 komentarzy

Rola pielęgniarki w Zespole Wczesnego Reagowania

20/11/2018

0 komentarzy

Zapytaj eksperta

Masz jakieś dodatkowe pytania? Wypełnij formularz kontaktowy i dowiedz sie więcej.

Wypełnij formularz