Kiedy poprosić o konsultację anestezjologiczną?

25/06/2018

prof. Roman Jaeschke

Uniwersytet McMaster w Kanadzie

 

Szanowni Zespołowcy,

proponuję zacząć dyskusję na temat powracający w trakcie naszych rozmów z indywidualnymi ośrodkami – kiedy należy poprosić o konsultację anestezjologiczną, wezwać zespół reanimacyjny, czy też wezwać zespół wczesnego reagowania.

Zwykle moja odpowiedź zawiera kilka elementów.

Jest niemożliwe i nawet niepotrzebne stworzenie listy sytuacji/diagnoz pasujących do każdego pacjenta i każdego szpitala. Szpitale rozwiążą to na pewno różnie.

Spodziewam się, że w większości ośrodków członkowie zespołu reanimacyjnego i ZWR to będą te same osoby. Ten sam anestezjolog zostanie poproszony o konsultację. Różnica jest według mnie w ocenie czasu, w jakim pomoc jest konieczna i zasobów ludzkich, które muszą być zmobilizowane. Jeśli dojdzie do zatrzymania krążenia lub oddychania, potrzebny jest cały zespół, w jak najszybszym (mierzonym w sekundach lub minutach) czasie. Podobnie, jeśli tego zatrzymania można się spodziewać w krótkim czasie. W przypadku ZWR, kilka (kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt) minut nie powinno sprawiać zasadniczej różnicy, często może reagować, przynajmniej początkowo, jedna osoba. Pierwsza osoba otrzymująca wezwanie powinna móc zdecydować, co jest potrzebne (w razie wątpliwości, reagować natychmiast, aktywując zespół reanimacyjny). Prośba o konsultację anestezjologiczną również wymaga oceny sytuacji i zdecydowania, czy potrzebny jest zespół reanimacyjny (natychmiastowe zagrożenie życia), ZWR (zaburzenia fizjologiczne, które mogą zagrażać życiu, jeśli nie rozpozna się ich przyczyny i nie zacznie leczyć w ciągu najpóźniej kilku godzin), czy elektywna konsultacja (np. kwalifikacja czy optymalizacja stanu klinicznego pacjenta przed planowanym zabiegiem). Sytuacja jest prostsza, jeśli pierwsza informacja dociera do tej samej osoby.

Tam, gdzie w skład zespołów wchodzą różni ludzie, widzę potencjalny problem – ten, do którego się dzwoni, mówi „to nie moja sprawa, proszę dzwonić do kogoś innego”.  W Kanadzie kładzie się nacisk na to, żeby osoba z ZWR mówiła „to nie mój problem” po interwencji i zapewnieniu pomocy, a nie przed nią. Chyba że sytuacja jest oczywista, np. zatrzymanie krążenia lub konieczność obecności lekarza z odpowiednimi umiejętnościami w ciągu kilku minut – wtedy każdy członek naszych zespołów wie, że należy doradzić natychmiastowy alarm reanimacyjny lub samemu taki zespół zaalarmować.

Na zakończenie – jak wszyscy wiemy, wszystkiego nie da się załatwić planami i algorytmami.  Zachowanie w konkretnej sytuacji może zależeć od tego, co się akurat dzieje na OIT, które osoby są dostępne, czy jest jeszcze inne wezwanie dla zespołu. Najważniejsza jest wtedy znajomość systemu działania danego szpitala, możliwości wykorzystania personelu, współpraca różnych zespołów (łącznie z zespołem oddziału macierzystego) i, co najważniejsze, niepozostawienie prośby o pomoc bez pozytywnego odzewu.

 

 

 

 

Udostępnij na:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pozostałe wpisy

Co się zmieniło w naszym szpitalu

17/09/2019

0 komentarzy

Razem możemy wiele!

22/11/2018

0 komentarzy

Rola pielęgniarki w Zespole Wczesnego Reagowania

20/11/2018

0 komentarzy

Zapytaj eksperta

Masz jakieś dodatkowe pytania? Wypełnij formularz kontaktowy i dowiedz sie więcej.

Wypełnij formularz